Czasami jest mi źle, czasami dobrze. Jak każdemu
I tak raz na czas mam już dość tego całego brandingu
PS. To już o s t a t n i e godziny zapisów. Zobacz, co mówią ci, którzy już do nas dołączyli:
Czasami jest mi źle, czasami dobrze. Jak każdemu.
I tak raz na czas mam już dość tego całego brandingu. No ale wiem, że marka bez oferty to tylko show, a nie biznes.
Więc robię kolejną rolkę, storkę. Kolejne okienko, kolejne dmki z tym samym pytaniem.
I kolejne testimoniale → opinie, które nam zostawiacie. I zaczynam je montować, dodawać napisy itd.
I wtedy, właśnie wtedy, przypomina mi się, że to wszystko ma sens.
Że wiem dla kogo 10 godzin robię kolejny felieton, 20 godzin skręcam karuzelę, albo 30 godzin przepisuje od nowa manifest Forum.
Świat marketingu to cyrk absurdów
Marki palą miliardy, imitując emocje. Ludzie wydają resztki, udając korporacje. To jak patrzeć na dwa tonące statki wymieniające się pasażerami w panice.
Trzy lata temu dołączyłem do tego rejsu. Dziesięć lat w tradycyjnym marketingu — myślałem, że wiem, co robię. Nie wiedziałem nic.
Dzisiaj wiem, że marki osobiste wybieramy jak przyjaciół — za całokształt. Że gdy pracujesz na swoje nazwisko, Ty jesteś logotypem. Że nie potrzebujesz archetypu — ludzi nie trzeba uczłowieczać.
Przez te 3 lata oduczałem się wszystkiego. Brałem to, czego mnie nauczono i robiłem dokładnie odwrotnie. Czasem działało. Czasem nie. Ale zebrałem rany z obu stron barykady.
I zrozumiałem coś, co stało się moją filozofią:
Twoje tzw. wady, obsesje, nietuzinkowe myślenie, są jedyną rzeczą, która może cię uratować w świecie, gdzie AI generuje treści w 9 sekund.
Tyle że sami jesteśmy tylko pasażerami krzyczącymi prawdę w morzu kłamstw.
Więc, jako ktoś, kto przeszedł tę drogę i spieprzył wystarczająco dużo, żebyś ty nie musiał, zacząłem myśleć o forum.
O miejscu, gdzie możesz dać się polubić za to samo, za co lubią cię w realu. Bez udawania kogoś, kim nie jesteś.
To nie jest łatwa droga, gdyby była — wszyscy by tak robili.
Ale jedyna, jaką znam, by nie pluć sobie w brodę za każdym razem, gdy klikasz “publikuj”.
Szukałem uczciwej społeczności. Takiej, gdzie nie trzeba ukrywać swoich dziwactw. Gdzie marketing nie jest sztuczką, tylko sztuką pokazywania tego, kim naprawdę jesteś.
Nie znalazłem takiej społeczności.
Więc ją stworzyłem.
Zapisy zamykamy o północy 6 stycznia.
Szczegóły jak zawsze na: www.tworcow.forum
Dzięki, że czytasz do końca.
msz

